<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Draco Insula</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl</link>
<description> Draco Insula</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Bagna</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=602#p602</link>
<guid isPermaLink="false">602@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Riva zmierzyła człowieka wzrokiem. Nie była zbyt zachwycona towarzystwem, jednak wstała, otrzepała się.<br />- Witaj. Jestem Riva- powiedziała - Szukam jakiś zwierząt. Widziałaś może jakieś? - Riva machnęła pare razy szerokim mieczem - A ty, czego poszukujesz na bagnach? Może ci jakoś pomóc?]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 25 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Parter - Karczma</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=601#p601</link>
<guid isPermaLink="false">601@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Cysian był uparty. Nie dawał się łatwo. Postanowił to ciągnąć. Do skutku.<br /><strong>-Skąd wiesz. Może wcale nie. Mogę sobie stać. Nie zależy mi. To może ja będę zadawał pytania. Po co przybyłeś na Wyspę Smoków?</strong>-Wysoki Elf przybrał wyraz twarzy, który wyglądał a kpiący, mimo tego wcale nie o kpieniu z mrocznego elfa myślał były hetman, lecz wyraz twarzy miał właśnie na to wskazywać.]]></description>
<pubDate>Czwartek 25 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 25 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Parter - Karczma</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=600#p600</link>
<guid isPermaLink="false">600@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<strong>I tak to zrobisz</strong>- Odpowiedział drow i pociągnął duży łyk piwa. Siedział sobie, oparł się o stół i naciągnął mocniej kaptur ukrywając w cieniu oczy i nos w świetle zostawiając usta na których jednak gościł grymas. Elf naprawdę nie był towarzyski a już naprawdę nie wobec innych ras. Karczma nie była dobrym dla niego miejscem ale jedynym w którym mógł napić się piwa.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 19 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 19 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=599#p599</link>
<guid isPermaLink="false">599@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Cysian westchnął. Rozumiał starca, lecz nie oczekiwał, iż będzie musiał płacić.<br /><strong>-Ile ci dać? Nie mam dużo. Rozumiem cię, lecz się nie spodziewałem. Ale zapłacę. Teraz za wszystko trzeba płacić. A tobie się należy.</strong>-Wysoki elf włożył rękę do kieszeni i po chwili wyciągnął mieszek pełen srebrnych monet.]]></description>
<pubDate>Âroda 17 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 17 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Parter - Karczma</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=598#p598</link>
<guid isPermaLink="false">598@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Cysian westchnął. Rozumiał mrocznego elfa. Postanowił za wszelką cenę sprawić, by się poznali, i choć trochę polubili. <br /><strong>-Hmmm... Z tego wyraźnie słychać, iż jesteś marynarzem. I to bardzo dobrym. Lecz spytam się po raz kolejny- mogę się przysiąść?</strong>]]></description>
<pubDate>Âroda 17 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 17 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Uqelath</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=597#p597</link>
<guid isPermaLink="false">597@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie żaden nakaz, ale spójrz na inne KP - Twoja historia jest chociaż bezcenna i wzorcowa to odrobinę za długa. Nie męcz się tyle, a jeśli tak uważasz, że musisz, zacznij pisać książki.]]></description>
<pubDate>Wtorek 16 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 16 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=596#p596</link>
<guid isPermaLink="false">596@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Parnasus zobaczył uczącego się Cysiana i starego Drake'a. Starzec mówił do Wysokiego Elfa:<br /><strong> - Więcej Ci nie mogę powiedzieć, musisz zapłacić. Przykro mi, ale utrzymuję dwie córki, trzech synów, żonę, męża jednej z cór i żony dwóch synów, ich dzieci, czyli ośmioro wnuczków, mojego rata oraz siostrę. A co najgorsze, trzy czwarte dzieci chyba są bezpłodne.</strong>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Bagna</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=595#p595</link>
<guid isPermaLink="false">595@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Narracja dla Rivy/Eowyn:<br />Riva: Nie było widać żadnego zwierzaka, oprócz komarów i od czasu do czasu przelatujących nad Twoją głową ptaków.<br />Eowyn: Szłaś, aż zobaczyłaś Rivę za krzakami.<br />Wtedy się zobaczyłyście.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Uqelath</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=594#p594</link>
<guid isPermaLink="false">594@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie rozumiem dlaczego mam skracać historię - pierwsze forum, gdzie spotkałem się z tak głupim nakazem.<br />W końcu treściwe i dosyć długie historie to skarb.<br /><br /><span style="color: red">EDIT:</span> Jednak nie myliłem się co do administracji tego forum - podziękuję w takim razie i do widzenia.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Uqelath</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=593#p593</link>
<guid isPermaLink="false">593@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[52 lata? Powinieneś odmłodnieć :)<br />Jak nie masz pomysłu na nazwisko, skasuj pole.<br />Skróć historię. Bardzo ładna, ale nie da rady. Zostawiam na pamiątkę tu:<br /><span style="font-size: 1px">Historia: <br /><br />Początki<br /><br /><br />Uqelath urodził się niewielkim miasteczku portowym, w ówczesnych czasach zwanym &quot;Tyberium&quot;. Niedaleko znajdowała się kopalnia minerału niosącego tą samą, zacną nazwę. <br />Kiedy Uq był jeszcze mały dzieckiem wybuchła &quot;wojna&quot; w miasteczku, spierano się bowiem o to, która z wielkich spółek miałaby wejść w posiadanie kopalni Tyberium. Jak się później okazało - zdobyła ją niejaka spółka &quot;Wolnych Dziewic&quot; - jak zwał, tak zwał - w gruncie rzeczy jest to bez znaczenia. W efekcie ludność była niezadowolona z polityki prowadzonej przez ową spółkę, więc kilkanaście osób postanowiło wyeliminować ją z rynku - wśród wybrańców był brat Uqelath'a, Agerath. Zaledwie 2 dni później prawie wszyscy biorący udział w akcji zginęli (brat Uqelath'a również), Wolne Dziewice zaś zaostrzyły swoje rygory i postanowiły wprowadzić drakońskie prawo w miasteczku. Codziennie wybierały jedną osobę, która miała iść na stracenie. Na domiar złego jedną z pierwszych skazanych osób okazał się Uqelath. <br /><br />Ciąg dalszy<br /><br /><br />Uqelath nie pojmował jeszcze wszystkiego, był zbyt młody - tak więc nie wiedział co dzieje się w okół niego i dlaczego siedzi sam w celi, no, może nie sam - mając do towarzystwa szczury. Domyślał się, iż był pod ziemią, bowiem prostokątny otwór przypominający okienko znajdował się tuż pod sufitem, ponadto słyszał odgłosy rozmawiających przechodniów, którzy cieszyli się życiem. - Czy oni naprawdę nie potrafią mi pomóc? - w jednej chwili spojrzał na świat inaczej, serce zaczęło bić mu coraz szybciej, czuł napływającą adrenalinę. Złość i agresja kumulowały się w nim, aż nastąpił niespodziewany zwrot akcji. - Le cetera um basta, la barta trafica? - powiedział jakiś mężczyzna zaglądający do wnętrza celi, począł przewracać oczami, jak by czegoś szukał. - Le ta? Le ta?! - powiedział znowu. Uqelath nie znał języka, którym posługiwał się nieznajomy, nie wiedział, czego chciał, bądź czego szuka. Wkrótce potem mężczyzna oddalił się, zaś do celi wszedł strażnik odziany w żelazną, ćwiekowaną zbroję, po czym rzekł: - Le kurta maldera astam! - po czym pociągnął zszokowane dziecko ze sobą.<br />Ugelath nie wiedział, że to co zaraz miało się stać miało pozostawić olbrzymie piętno na jego psychice. Zdecydowanie można powiedzieć, iż to co zaraz się stanie zdecyduje o przyszłym toku myślenia i postanowieniach Uqelath'a. <br />Strażnik wrzucił go do pokoju pełnego trupów i zmasakrowanych zwłok. Młodociany nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi, chciał jak najszybciej stąd odejść. Nie musiał długo czekać, kiedy do pomieszczenia wtargnął kolejny strażnik. Zabrał chłopca, po czym wyprowadził go na zewnątrz.<br /><br />Ostatni dzień w Tyberium<br /><br /><br />Strażnik pozostawił Uqelath'a na drewnianym podeście, na którym znajdowała się również szubienica. W okół podestu stali mieszkańcy miasta, wszyscy czekali w trwodze na to, co miało się wkrótce wydarzyć.<br />W niebo wzleciały kruki, Uqelath bacznie obserwował ich poczynania, po czym czas zdawał się dla niego wolniej płynąć. Wkrótce jakaś wielka łapa spoczęła na jego barku, spojrzał za siebie i ujrzał barczystego i zarazem niskiego strażnika, który prowadził go do szubienicy. W tym momencie cała złość i agresja osiągnęła szczyt, aż w końcu Uqelath chwycił sztylet przyczepiony do pasa strażnika, po czym z gracją podciął mu nogi. Wyrwał się z jego ucisku i uciekł w stronę pobliskiej dróżki. Od tamtego czasu nikt z wioski nie widział go w tej okolicy.<br /><br />Epilog<br /><br /><br />Obecnie Uqelath tuła się po świecie w nadziei, że znajdzie lepszy dom i lepszych ludzi, niż Ci, których spotkał w tzw. Krainie Księżyca. Jednakże jak do tej pory nie udało mu się zrealizować swych marzeń.</span> Jak ją skrócisz, dopisz sobie 20 srebrnych monet.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Chiranjiv</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=592#p592</link>
<guid isPermaLink="false">592@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zmień &quot;wiek&quot;. Który starzec wprowadza się do nowych krain i szuka przygód po setce?<br />Czytanie i pisanie jest od początku. Niestety, nie jesteś jedynym, który potrafi czytać i pisać. SKĄD MASZ PIÓRO GĘSI I ATRAMENT?!<br />A skąd &quot;Lord&quot;? Imię wporzo, jednak nie umiem wymówić... Popraw. Pierwsza KP, której nie akceptuję. Chociaż się rozpisałeś, przykro mi, ale korzystaj z GKP.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Uqelath</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=591#p591</link>
<guid isPermaLink="false">591@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>Imię: </strong> Uqelath<br /><strong>Pseudonim: </strong> Uq (?)<br /><strong>Nazwisko: </strong> (?)<br /><strong>Płeć: </strong> Mężczyzna<br /><strong>Wiek: </strong> 52<br /><strong>Rasa: </strong> Mroczne Elfy<br /><strong>Specjalizacje: </strong> Runoznawstwo, jubilerstwo i alchemia.<br /><strong>Religia: </strong> Ateizm<br /><strong>Nastawienie: </strong> Neutralny<br /><strong>Ekwipunek : </strong> Kawałek pergaminu, nóż oraz zestaw igieł.<br /><strong>Pieniądze: </strong> 100 sztuk srebra, 1 DL<br /><strong>Wierzchowiec: </strong> Brak<br /><strong>Charakter: </strong> I Opis Postaci: Uqelath jest istotą tajemniczą i mroczną, jak na jego rasę przystało. Lub stawiać na swoim i nigdy nie daje za wygraną. Dał o sobie znać jako osoba permanentnie wścibska, innymi słowy - lubiąca wtrącać się w nie swoje sprawy. <br /><strong>Wygląd: </strong> Uqelath wygląda dosyć staro, ma długie, siwe włosy, które opadają mu na ramiona. Zawsze przywdziewa na siebie skromne, lekkie i przewiewne szaty. Nie pokazuje się także bez zarzuconego na głowę kaptura. Uq ma bardzo charakterystyczne rysy twarzy, acz nie można powiedzieć, iż są idealne. Jego tajemnicze, płonące nienawiścią ślepia sprawiają, że większość osób woli trzymać się od niego z daleka. <br />Z uwagi na to, iż pozostałe cechy wyglądy nie są widoczne - nie sposób ich dalej opisać.<br /><strong>Historia: </strong> <br /><br /><p class="center"><strong>Początki</strong><br /><br />Uqelath urodził się niewielkim miasteczku portowym, w ówczesnych czasach zwanym &quot;Tyberium&quot;. Niedaleko znajdowała się kopalnia minerału niosącego tą samą, zacną nazwę. <br />Kiedy Uq był jeszcze mały dzieckiem wybuchła &quot;wojna&quot; w miasteczku, spierano się bowiem o to, która z wielkich spółek miałaby wejść w posiadanie kopalni Tyberium. Jak się później okazało - zdobyła ją niejaka spółka &quot;Wolnych Dziewic&quot; - jak zwał, tak zwał - w gruncie rzeczy jest to bez znaczenia. W efekcie ludność była niezadowolona z polityki prowadzonej przez ową spółkę, więc kilkanaście osób postanowiło wyeliminować ją z rynku - wśród wybrańców był brat Uqelath'a, Agerath. Zaledwie 2 dni później prawie wszyscy biorący udział w akcji zginęli (brat Uqelath'a również), Wolne Dziewice zaś zaostrzyły swoje rygory i postanowiły wprowadzić drakońskie prawo w miasteczku. Codziennie wybierały jedną osobę, która miała iść na stracenie. Na domiar złego jedną z pierwszych skazanych osób okazał się Uqelath. <br /><br /><p class="center"><strong>Ciąg dalszy</strong><br /><br />Uqelath nie pojmował jeszcze wszystkiego, był zbyt młody - tak więc nie wiedział co dzieje się w okół niego i dlaczego siedzi sam w celi, no, może nie sam - mając do towarzystwa szczury. Domyślał się, iż był pod ziemią, bowiem prostokątny otwór przypominający okienko znajdował się tuż pod sufitem, ponadto słyszał odgłosy rozmawiających przechodniów, którzy cieszyli się życiem. - Czy oni naprawdę nie potrafią mi pomóc? - w jednej chwili spojrzał na świat inaczej, serce zaczęło bić mu coraz szybciej, czuł napływającą adrenalinę. Złość i agresja kumulowały się w nim, aż nastąpił niespodziewany zwrot akcji. - Le cetera um basta, la barta trafica? - powiedział jakiś mężczyzna zaglądający do wnętrza celi, począł przewracać oczami, jak by czegoś szukał. - Le ta? Le ta?! - powiedział znowu. Uqelath nie znał języka, którym posługiwał się nieznajomy, nie wiedział, czego chciał, bądź czego szuka. Wkrótce potem mężczyzna oddalił się, zaś do celi wszedł strażnik odziany w żelazną, ćwiekowaną zbroję, po czym rzekł: - Le kurta maldera astam! - po czym pociągnął zszokowane dziecko ze sobą.<br />Ugelath nie wiedział, że to co zaraz miało się stać miało pozostawić olbrzymie piętno na jego psychice. Zdecydowanie można powiedzieć, iż to co zaraz się stanie zdecyduje o przyszłym toku myślenia i postanowieniach Uqelath'a. <br />Strażnik wrzucił go do pokoju pełnego trupów i zmasakrowanych zwłok. Młodociany nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi, chciał jak najszybciej stąd odejść. Nie musiał długo czekać, kiedy do pomieszczenia wtargnął kolejny strażnik. Zabrał chłopca, po czym wyprowadził go na zewnątrz.<br /><br /><p class="center"><strong>Ostatni dzień w Tyberium</strong><br /><br />Strażnik pozostawił Uqelath'a na drewnianym podeście, na którym znajdowała się również szubienica. W okół podestu stali mieszkańcy miasta, wszyscy czekali w trwodze na to, co miało się wkrótce wydarzyć.<br />W niebo wzleciały kruki, Uqelath bacznie obserwował ich poczynania, po czym czas zdawał się dla niego wolniej płynąć. Wkrótce jakaś wielka łapa spoczęła na jego barku, spojrzał za siebie i ujrzał barczystego i zarazem niskiego strażnika, który prowadził go do szubienicy. W tym momencie cała złość i agresja osiągnęła szczyt, aż w końcu Uqelath chwycił sztylet przyczepiony do pasa strażnika, po czym z gracją podciął mu nogi. Wyrwał się z jego ucisku i uciekł w stronę pobliskiej dróżki. Od tamtego czasu nikt z wioski nie widział go w tej okolicy.<br /><br /><p class="center"><strong>Epilog</strong><br /><br />Obecnie Uqelath tuła się po świecie w nadziei, że znajdzie lepszy dom i lepszych ludzi, niż Ci, których spotkał w tzw. Krainie Księżyca. Jednakże jak do tej pory nie udało mu się zrealizować swych marzeń.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 12 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 12 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Chiranjiv</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=590#p590</link>
<guid isPermaLink="false">590@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Imię: Chiranjiv <br />Pseudonim: Nieśmiertelny <br />Nazwisko: Mailliw <br />Płeć: Mężczyzna <br />Wiek: 121 wiosen. <br />Rasa: Mroczne Elfy <br />Specjalizacje: <br />Czytanie <br />Pisanie<br />Obchodzenie się z kamieniami magicznymi<br />Religia: Religia Martwych <br />Nastawienie: Zły <br />Ekwipunek:<br />Pióro gęsi <br />Atrament<br />pusty kawałek pergaminu <br />Pieniądze: 100 sztuk srebra, 1 DL <br />Wierzchowiec:: Brak <br />Charakter I Opis Postaci: <br />Chiranjiv nienawidzi wszystkich ludzi w Krainie smoczek Wyspy. Jest brutalny i okrutny, uwielbia stosować różnorodne tortury na swoich niewolnikach i poddanych. Chociaż nie jest zbyt popularny to i tak jego imię to legenda i wzbudza strach w każdym mieszkańcu wioski. Jego głównym zadaniem jest zabicie Vrath'a oraz ścinanie szóstego palca u wszystkim napotkanym Krasnoludów.&nbsp; <br />Wygląd: Chiranjiv ma krótkie czarne włosy oraz zielone oczy. Jest także średnio umięśniony, jednakże dzięki temu bardzo szybki i zwinny.&nbsp; &nbsp;<br />Historia: <br />Legenda opowiada, że Chiranjiv nigdy się nie narodził, on po prostu powstał z Ciemności. Choć ciężko w to uwierzyć to przesłanie budzi grozę wśród wieśniaków. Nieśmiertelnego wychowała szlachetna rodzina pochodząca z najstarszego rodu mieszkającej na smoczej wyspie. Dlatego także między innymi posługuję się Tytułem szlachetnym &quot;Lord&quot;. Jako jedyna istota w Krainie Chiranjiv potrafi Czytać i Pisać. To nawet niewiarygodne, ale żaden człowiek, elf, krasnolud, a nawet cień, nigdy nie opanował tych wspaniałych specjalizacji. Dlatego także Nieśmiertelny jest najinteligentniejszą postacią na świecie. Gdy skończył sto lat, w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli jego rodzice, a rok później dostał pod opiekę Hrabstwo północne. Do dziś panuje tam terror i dyktatura. Jednakże od ponad dwudziestu lat nikt nigdy nie sprzeciwił się Władny.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 12 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 12 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Losy DI</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=589#p589</link>
<guid isPermaLink="false">589@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie no nie wieże. Vrath, nawet nie pozwalasz wyrażać własnego zdania? Świetnie, oby tak dalej!]]></description>
<pubDate>Czwartek 11 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 11 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Pinkamina</title>
<link>http://www.dracoinsula.pun.pl/viewtopic.php?pid=587#p587</link>
<guid isPermaLink="false">587@http://www.dracoinsula.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Po &quot;niewiele&quot; daj &quot;istot&quot;.<br />Reszta boska, akceptuję. Dostajesz dodatkowo 7 srebra i róża :3]]></description>
<pubDate>Âroda 10 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 10 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
